Plakat...
jest jednym z najpopularniejszych
elementów współczesnych sposobów komunikacji masowej. Często
oddziałując na naszą podświadomość, mogłoby się wydawać pozornie
niewielką siłą przekazu, plakat jest niezwykle istotnym elementem
świata reklamy. To właśnie plakaty są kolorowym akcentem szarych
ulic miasta, dzięki którym nie pomijamy nowości filmowych w
kinach czy w porę dowiadujemy się o promocjach w supermarketach.
Na budowę graficzną plakatu składa się obraz oraz teks (przeważnie
w formie hasła - skojarzenia). Pierwotnie plakat
był czymś w rodzaju ulotek rozmieszczanych na murach Holandii
podczas wojny z Hiszpania. W późniejszym okresie przyjął on
bardziej wyimaginowaną, skomplikowaną formę wizualną z uwagi,
iż jego projekty wychodziły z pod rąk wybitnych artystów, takich
jak na przykład Jules Cheret czy Alfons Mucha. W połowie dziewiętnastego
wieku za sprawą tych dwóch wielkich twórców sztuki, plakaty
bez wątpienia można byłoby zaliczyć do działu tzw. sztuki użytkowej
z uwagi na doskonałe połączenie elementów artystycznych i informacyjno
- reklamowych. W momencie, gdy nastąpił rozwój takich dziedzin
jak fotografia, a w ostatnim dwudziestoleciu grafika komputerowa,
koncepcja plakatu przestała wymagać już realizacji za sprawą
wprawnej reki artysty. Mimo to plakat nie stał się zupełnie
obcy sztuce, a plakaciści niejednokrotnie są ludźmi z tzw. misją.
Przykładem może tu być znana w kręgach kultury i sztuki osoba
Andrzeja Pągowskiego. To autor miedzy innymi plakatów do akcji
społecznych dotyczących palenia pod hasłem: "Papierosy
są do dupy" oraz AIDS "Jest ok., nie pękaj".
Nie ukrywa, że swoją działalność twórczą traktuje jak misję
społeczną i jak mówi: "Wychodzę z założenia, że coś za
coś. Skoro dostałem talent, to powinienem go spożytkować na
mówienie o czymś ważnym." Andrzej Pągowski w jednym z wywiadów
zaznaczył, że każdy plakat powstaje z myślą o jednej rzeczy
- aby pozostał na długo w pamięci odbiorcy. Nie jest to sprawa
prosta, gdyż na to by przyciągnąć uwagę przechodnia czy kierowcy
artysta ma zaledwie kilka sekund. Ów sławny plakacista zaznacza
również, że w tworzeniu plakatu nie ma żadnych reguł i on sam
nie ma recepty na dobry plakat. Artysta ten oprócz plakatu "misyjnego"
jest także autorem plakatów do filmów takich jak chociaż "Siedmiu
samurajów". W zakresie plakatu filmowego Pągowski zauważa
pewną tendencję, iż kiedyś każdy film czy także każde przedstawienie
teatralne w Polsce miało dwa plakaty: fotosowy i graficzny.
Czasami również trzeci dodatkowy w formie zapowiedzi tzw. telegram.
Dzisiaj tylko produkcje dysponujące ogromnym zapleczem finansowym
stać na odpowiednią reklamę, pozostałe nisko budżetowe często
nie mogą sobie pozwolić nawet na jeden plakat. Smutne jest również
to, że plakat graficzny został zupełnie wyeliminowany, pozostał
jedynie fotosowy z wizerunkami aktorów danego filmu. Ten stan
rzeczy jest niekorzystny zarówno dla promotorów jak i odbiorców
ponieważ plakat fotosowy w przeciwieństwie do graficznego nie
jest w stanie przekazać widzowi namiastki klimatu filmu, kupujemy
zatem bilet na seans niczym kota w worku. Przeglądając repertuar
kinowy pozostaje nam kierować się dobrymi recenzjami i wierzyć,
że nasz ulubiony aktor czy aktorka nie zawiedzie naszych oczekiwań.
Współczesny plakat oprócz promowania wizerunków gwiazd show
biznesu w celu "zwabienia" widza do sal kinowych,
prócz informowania nas o szeregu nadchodzących wydarzeń kulturalnych
w danym rejonie, czy nawet budzenia w nas refleksji nad życiem,
jak dzieje się to za sprawą prac wspomnianego wcześniej artysty
Andrzeja Pągowskiego, zaczyna także przekraczać progi naszych
domów i stawać się coraz częściej odpowiednim akcentem pustych,
białych ścian, podkreśleniem charakteru nowoczesnych wnętrz
mieszkalnych za sprawą swej prostej, syntetycznej wręcz formy,
najczęściej charakteryzujący się czarno - białym rysunkiem oprawionym
w antyramę. Antyramy chronią pracę przed uszkodzeniem, ale przede
wszystkim stanowią idealne podkreślenie wizualne grafiki danego
plakatu nadając mu schludnego oraz estetycznego wyglądu. Można
powiedzieć, że antyrama jest tym samym dla plakatu czym wydaje
się być teraz ekran monitora dla czytelnika owego tekstu...